Ze wstępu autora:
wierzę, że nadchodzi czas otrząśnięcia się – podobnie jak wiek temu, pod koniec I wojny światowej.
Tą książką chciałbym się przyczynić do tego otrząśnięcia, do swoistego „katharsis”, podniesienia dumnie czoła i powiedzenia przez naród polski „my chcemy naszych własnych porządków, my chcemy tak i tak, nie będziemy już tańczyć tak, jak nam zagra jakaś obca orkiestra”.
Dlatego na dalszych stronach roztaczam wizję wolnego, suwerennego, dobrze zorganizowanego państwa polskiego. Dlaczego najpierw wizja? Po pierwsze dlatego, że wizja jednoczy i uskrzydla. Po drugie, dobrze jest wiedzieć, w jakim kierunku idziemy. Po trzecie, tak mnie uczono: stwórz wizję, jak ma wyglądać twoje dzieło po zakończeniu pracy, nazwij wartości, jakie chcesz w ramach tej wizji zrealizować, sformułuj konkretne cele, a potem dobieraj do tego działania narzędzia, układaj strategie i plany operacyjne.
Ba, powie niejeden, strategii i planów było już tak wiele. Owszem, ale były tworzone z naruszeniem wyżej opisanej kolejności, były niespójne względem wartości, więc nie miały szans na zrealizowanie naszych marzeń i celów.
(…)
Takie podejście jest też zgodne z ważnym prawem psychologii, socjologii, polityki i geopolityki – prawo to działa na każdym poziomie, od jednostek do państw: siła (moc) powstaje od wewnątrz, a dorobku bronić trzeba na zewnątrz. Zatem, kluczowe jest nasze wewnętrzne zorganizowanie, zmobilizowanie, nasza wiara, determinacja i praca.
Jeżeli podejmiemy ten trud, ten projekt na miarę wieków i stworzymy mocny zaczyn, zręby przyszłego państwa polskiego, które będzie sprawne, silne, transparentne, oszczędne, sprawiedliwe – to uratujemy Polskę od szerzącej się zgnilizny moralnej, relatywizmu wartości, rozkładu społecznego i upadku. Do tego jednak…
…potrzeba nam nowej konstrukcji państwa.






Opinie
Na razie nie ma opinii o produkcie.